Przemysław Muszyński 30 kwietnia 2010
 | | Policja udaremniła reklamę, czyli jak nie organizować akcji |
Auckland, Nowa Zelandia, godzina 20.00 czasu lokalnego. Po ulicach włóczy się obandażowany, uzbrojony osobnik. Zachowuje się dziwnie, zaczepia przechodniów. Nagle wpada do jednego z barów i zaczyna celować w klientów z pistoletu. Obsługa wzywa policję. Na miejscu pojawiają się uzbrojeni w ostrą broń funkcjonariusze. Gotowi do strzału, zatrzymują domniemanego furiata. więcej ->
|
Anna Drabarz 11 lutego 2010
 | | Nie trzeba się uczyć |
Chwile kreatywnej posuchy obezwładniają nawet najbardziej płodne umysły. Nie dziwi więc fakt, że mali przedsiębiorcy, dla których dodatkowym utrudnieniem jest ograniczony budżet na promocję, przeżywają katusze, próbując samodzielnie skonstruować efektywną kampanię. Australijscy innowatorzy zapewniają jednak, że marketing jest w istocie dziedziną dostępną dla największego laika, a mechanizmy jej działania da się pomieścić w trzech taliach kart. więcej ->
|
Jakub Müller 5 listopada 2009
 | | Na noc w reklamie |
Szukasz pracy w reklamie, jesteś zdeterminowany i kreatywny? Możesz skorzystać z oferty kanadyjskiej agencji reklamowej. W grę wchodzi całodobowy staż, bo zainteresowani wręcz zamieszkają w siedzibie agencji. To kolejny przejaw trendu, zgodnie z którym markę promuje nie klasyczna kreacja reklamowa, ale akcja udająca, że reklamą nie jest. W tym przypadku – projekt rekrutacyjny. więcej ->
|
Tomasz Gregorczyk 4 marca 2009
 | | Wyspa szczęśliwa dla rezydenta |
22 lutego minął termin nadsyłania aplikacji na „najlepszą pracę na świecie”. Stanowisko: zarządca wysp w okolicy Wielkiej Rafy Koralowej, wymagania: niemal żadnych, obowiązki: zwiedzanie okolicy. Ukryty cel: promocja australijskiej prowincji Queensland. więcej ->
|
Anna Krawczyk 5 listopada 2008
 | | Przebić się do kariery |
Pewnego słonecznego lipcowego dnia kilkunastu mieszkańców Nowego Jorku napotkało na swej drodze niecodzienne zjawisko. Miejscem akcji był Columbus Park w Brooklynie, a niecodziennym zjawiskiem – 100 tysięcy dolarów w gotówce, zamknięte w szklanej gablotce na postumencie w doskonale widocznym miejscu. Zaintrygowani przechodnie reagowali różnie: zdziwieniem, niedowierzaniem, rozbawieniem. Nie wiedzieli, że są obserwowani przez dziesięć ukrytych kamer. więcej ->
|
Anna Drabarz 5 listopada 2008
 | | Reklamą może być wszystko |
Reklama ma przed sobą zawsze dwie możliwości: celnie trafić w potrzebę klienta albo ją po prostu stworzyć. Powinna bacznie obserwować jego ruchy, towarzyszyć w codziennej wędrówce i w idealnym momencie dotrzeć do niego z ofertą. Powiązanie reklamy z bezprzewodowym Internetem, dzięki któremu przekaz można lepiej dostosować do sytuacji i zwyczajów odbiorcy, stwarza szansę na bardziej czułe śledzenie jego zachowań i oddziaływanie na bieżące decyzje. więcej ->
|
Anna Drabarz 1 października 2008
 | | Pierwsi usłyszeli przechodnie |
Wczesną jesienią wytwórnie płytowe obficie wypełniają rynek muzycznymi premierami. Wśród tegorocznych nowy album brytyjskiej grupy Oasis „Dig Out Your Soul” na pewno nie jawił się jako najbardziej oczekiwana płyta, z góry predestynowana do bycia bestsellerem. Dalecy od komercyjnych tęsknot bracia Gallagher na pewno liczą na spore grono stałych słuchaczy, ale nie zawahali się przed promocyjnym eksperymentem. więcej ->
|
 | | Marketing tworzy historię |
Jak wiadomo, po spożyciu alkoholu następują pewne efekty uboczne – syndrom dnia następnego, czyli kac. Aby problem zlikwidować, trzeba go najpierw dobrze rozpracować. Któż mógł to zrobić lepiej niż Rosjanin? Nie dziwi zatem, że pierwsze skuteczne lekarstwo na kaca wymyślił rosyjski chemik Mikołaj Onowałow. Za taki czyn należy mu się pomnik. I takowy stanął na placu Bankowym w Warszawie. więcej ->
|
 | | Niecodzienne doświadczenie |
Billboardy ze zdjęciami pokiereszowanych samochodów, hasła, które mają zachęcać kierowców do zdjęcia nogi z gazu – wszystko to robi wrażenie na coraz mniejszej liczbie odbiorców. Nowe kampanie społeczne muszą – co oczywiste – nieustannie sięgać po świeże pomysły. Z jedną z ciekawszych i dość skutecznych akcji mieli niedawno okazję zetknąć się zmotoryzowani mieszkańcy Nowej Zelandii. więcej ->
|
Marcin Jurek 20 maja 2008
 | | Geocaching zawitał do Polski |
Kto by pomyślał, że w dobie gier on-line i społeczności internetowych stara, dobra zabawa w podchody i „sekreciki” – nieco unowocześniona – stanie się nowym sposobem spędzania wolnego czasu? Geocaching, bo o nim mowa, to zabawa w poszukiwanie skarbów. Jako hobby ma krótką historię, ponieważ związana jest z udostępnieniem technologii GPS cywilom w roku 2000. Uczestnicy odnajdują pozostawione przez innych graczy pojemniki, których położenie określane jest za pomocą współrzędnych geograficznych. więcej ->
|
[1] 2 3 4 następna ostatnia |